Kategoria/cykl: literatura obyczajowa/romans
Typ okładki: e-book
Ocena:
RECENZJA PATRONACKA PRZEDPREMIEROWA
Hej! Lubicie swoją pracę a może jesteście na samozatrudnieniu? Dziś przychodzę do was z polecajką mojego patronatu, który został wydany jako e-book pt. „Biurowy zakład” Magdy Kukawskiej. Jest to idealna pozycja dla fanek gorących romansów z nutką rywalizacji i dobrego humoru. Kiedy praca wymyka się spod kontroli a zakład zmienia wszystko. Czeka tu was flirt, napięcie i emocje ukryte za drzwiami biura!
Mateusz i Kamil to główni bohaterowie, którzy otworzyli wspólny biznes, a ich firma prężnie się rozwija i mają coraz więcej pracy więc postanawiają zatrudnić asystentkę. Na ogłoszenie o pracę odpowiada kilka chętnych kobiet i wspólnicy nie potrafią dojść do porozumienia. Każdy z nich ma inną wizję i swoją faworytkę! Kamil w roli asystentki widzi młodą i atrakcyjną Hanię a Mateusz upiera się pracę dostała wesoła emerytka, pani Genowefa. W tym momencie Kamil wpada na jego zdaniem idealny pomysł! Proponuje przyjacielowi zakład polegający na tym by uwieść asystentkę w ciągu miesiąca. Jeśli mu się uda, to dziewczyna zostanie zwolniona a jej miejsce zajmie, pani Genowefa.
Czyli co? Jak prześpię się z Hanną Mróz, to ją zwolnimy i zatrudnimy panią Genowefę? – wymruczał z niechęcią, czując już lekkie obrzydzenie do siebie za rozważanie tego okropnego pomysłu.
– Dokładnie tak – potwierdził Kamil zadowolony z tego, że wspólnik złapał przynętę.
– To za mało. Skoro mam się tak poświęcić, to – zawiesił głos i z satysfakcją patrzył, jak Borek niecierpliwie się wierci – chcę czegoś więcej.
– Czego?
– Twojego samochodu – zakończył z drwiną w głosie, gdyż spodziewał się głośnego protestu ze strony przyjaciela.
Sam też postanawia o nią zawalczyć. Obaj prześcigają się w pomysłach by zaimponować Hani. Jednak sprawy się trochę komplikują gdy wychodzi na jaw, że Hania ma chłopaka- Kubę, który nie potrafi pogodzić się z ich rozstaniem i robi wszystko by ją odzyskać. Jednak Hania podjęła już decyzje i nie zamierza zmieniać zdania. Sprawy komplikują się coraz bardziej, gdy przez zupełny przypadek Hania podsłuchuje rozmowę wspólników i postanawia utrzeć im nosa.
– Chcę dobrze przywitać naszą asystentkę. – Wyszczerzył zęby w uśmiechu satysfakcji. – Zamówiłem dla niej też firmowy kubek z jej imieniem. Myślisz, że będzie zadowolona?
Nie wiem, po co tak się starasz. Za miesiąc już jej tu nie będzie.
Jednak przewrotny los na jej drodze stawia kolejnego kandydata do jej serca, a tymczasem firmie zjawia się pani Genowefa, która postanawia zaopiekować się naszymi bohaterami.
Ujął ją i delikatnie ucałował, jak przystało na prawdziwego gentlemana. Na ten widok Kamil musiał wziąć kilka szybkich, uspokajających oddechów. Mateusz zrobił ponurą minę, ale milczał, bo asystentka zdecydowanie nie czuła się urażona zachowaniem klienta. Obaj właściciele ze zgrozą zauważyli, że urok Amadeusza działał na Hanię, a ona rozkosznie trzepotała rzęsami niczym zakochana nastolatka. Do tego nie mogli dopuścić!
Oj będzie się to działo! Nudy to nie będzie ale historia wciąga już od samego początku. „Biurowy zakład” jest dość krotki więc na spokojnie można go przeczytać w ciągu jednego dnia. Bohaterowie zostali średnie wykreowani mają swoje wady i zalety i w ten sposób możemy się z nimi utożsamić. Ja bardzo to lubiłam panią Genowefę która potrafiła szybko działać i do tego barwnie się ubierała. Bardzo lubię też pióro autorki, jej wcześniejsza pozycja pt. „Wmiksowani” bardzo mi się podobała. Jeśli nie znacie twórczości autorki, to zachęcam was serdecznie do lektury a jeśli szukacie gorącego romansu jest, to pozycja idealna!
PREMIERA 10.07.2025
PS Idealna lektura do kawy albo i wina-przekonajcie się sami!!l
zapraszam tez na mojwgo bloga http://www.justynaczyta. pl
Kopiowanie i rozpowszechnianie powyższych treści na stronie bez wiedzy i zgody autora jest zabronione! Ustawa z dn. 4 lutego 1994r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych.